Test na miłość - czy test pomarańczy jest wiarygodny?
Monika i Mateusz Dąbrowscy, trenerzy relacji miłosnej prowadzący Warsztat dla par,
obalili mit zyskującego na popularności w internecie testu pomarańczy, jako testu na głębokość relacji.
Obejrzyj wywiad 1 i wywiad 2
Test obranej pomarańczy opanował Internet. Podstawowa wersja, na temat której deliberują psychologowie i użytkownicy TikToka, polega na tym, by poprosić swojego partnera o obranie dla nas pomarańczy, gdy sami mamy pełną możliwość, żeby to zrobić – np. siedzimy razem przed telewizorem i każde z nas ma na to czas. Mimo to prosimy o to partnera. Reakcja na prośbę o bezinteresowny gest dobroci ma nam pokazać, jakim naprawdę partnerem jest osoba, z którą jesteśmy związani.
Kiedy robić taki test?
Jeśli przychodzi nam do głowy pomysł na to, żeby przetestować w ten sposób relację, to może to być znak, że pewne obszary w związku wymagają naszej uwagi. Warto się zatrzymać i zadać sobie pytanie: co się takiego dzieje, że potrzebuję sprawdzić zaangażowanie partnera. Nic nie zastąpi otwartej i szczerej komunikacji.
A jeśli robimy to dla zabawy, to takie test może być świetną okazją do porozmawiania o naszych potrzebach.
Jak interpretować wyniki takiego testu pomarańczy?
Nasza poetka Szymborska pisała, że „wiemy o sobie tyle, ile nas sprawdzono” i wcale nie chodziło jej o test obranej pomarańczy, tylko życie i różne trudne sytuacje, z którymi się mierzymy.
To, czy ktoś będzie chciał coś dla nas zrobić (w tym przypadku obrać pomarańczę), zależy od wielu czynników, m.in., w jaki sposób wyrazimy taką prośbę, czy moje potrzeby w relacji są zaspokojone, w jakim jestem nastroju etc.
A gdy on/ona odmówi „obrania pomarańczy”?
Dopóki się ze sobą otwarcie komunikujemy, uświadamiamy swoje potrzeby i o nie dbamy – to nie ma powodu do zmartwienia 😊 Jeśli po takim teście „zrodzą się pretensje”, to znaczy, że one już tam były i wisiały w powietrzu, a ta sytuacja jest po prostu triggerem.
I wtedy padają duże uogólnienia np.: „bo Ty zawsze”, „bo Ty nigdy”.
Odpowiedź np. ” nie mam czasu” może być interpretowana na wiele różnych sposobów, a to zależy od naszej wewnętrznej narracji. Inaczej będę się czuła, kiedy to będę sobie opowiadać historię pt. nie jestem dla niego ważna, nie kocha mnie, a inaczej - jeśli to będzie: jest przeciążony, zestresowany i nie ma na to przestrzeni, żeby zadbać o moją prośbę lub przynajmniej konstruktywnie odpowiedzieć.
Z naszego doświadczenia kluczowa jest komunikacja dot. języków miłości, żeby uświadomić sobie różnice, znaleźć inne sposoby realizacji naszych potrzeb oraz umiejętność dawania informacji zwrotnej w języku JA np.
- zrobiło mi się przykro…
- poczułam/-em się …,, kiedy ….,
- potrzebuję więcej/mniej…..
i sztuka jej przyjmowania.
W naszej komunikacji często też używamy słowa” dziękuję”, żeby docenić nawet najdrobniejsze gesty, żeby nam to nie umykało w codziennym zabieganiu.
Różne języki miłości
Może też tak być, że różnimy się sposobem okazywania uczuć. Gary Chapman wyróżnił 5 języków miłości:
- afirmujące słowa (komplementy, miłe słowa wsparcia)
- wartościowo spędzony czas (wspólne aktywności, rozmowy)
- wzajemne obdarowywanie (prezenty, dawanie siebie, swojego czasu i uwagi)
- służenie sobie (pomaganie, robienie przysług)
- czuły dotyk (bliskość, trzymanie się za ręce, przytulanie).
Jak rozwijać relację
Jesteśmy małżeństwem z 13-letnim stażem , z 2 dzieci i wspólnie prowadzoną firmą i tak naprawdę życie nas już wielokrotnie przetestowało.
Drobne gesty mają znaczenie i jednocześnie ich przyjmowanie i dawanie odbywa się w pewnym kontekście zaspokojonych bądź sfrustrowanych moich potrzeb w relacji. Jeśli nie czuję się ważna, kochana, uwzględniana to przyniesienie przez męża kwiatów, może nie wypełnić tej „dziury”.
Jeśli związek ma mocne fundamenty, czujemy się bezpiecznie i dobrze w relacji, mamy otwartą i szczerą komunikację, to drobne gesty dodają lekkości, zabawy do codziennego życia. U nas to jest: zrobienie herbaty, zatankowanie, odwiezienie, czy odebranie dzieci ze szkoły, masaż, kwiaty. My też bardzo często nagrywamy krótkie filmiki dla siebie na WhatsApp – ze wspierającą wiadomością, wyrazami miłości, czasem krótkie sms.
Kiedy chcemy coś komuś dać (zrobić miły gest) warto też sprawdzić ze sobą, z którego miejsca to płynie: czy daję, żeby dostać, czy chcę się po prostu podzielić.
Naszymi doświadczeniami z budowania i utrzymywania głębokiej relacji dzielimy się na Warsztacie dla Par i Kręgu dla Par.