Wielu prelegentów traci autorytet jeszcze zanim przejdzie do meritum prezentacji. Nie przez brak wiedzy, słabe slajdy czy tremę, ale przez jedno niepozorne słowo, które wypowiadają niemal automatycznie. Wydaje im się, że buduje autentyczność, pokazuje ludzką twarz i pomaga nawiązać kontakt z publicznością. W praktyce często działa odwrotnie - osłabia pewność siebie, podważą profesjonalny wizerunek i kieruje uwagę odbiorców na problem, którego wcześniej nawet nie zauważyli. Tym słowem jest "przepraszam". Jeśli chcesz budować autorytet, zwiększać wpływ na publiczność i prowadzić skuteczne wystąpienia publiczne, warto zrozumieć, kiedy przepraszanie pomaga, a kiedy staje się jednym z najczęstszych błędów prelegentów.
O przepraszaniu na scenie
Teraz o przepraszaniu, niektórzy mają taką tendencję, nawet niektórzy mówią, że to rozluźnia jak przeprosisz, że jak pokażesz taką swoją jakąś słabość, łomność. Z konferencji jeden prelegent w końcu, bo już słychać było, że ma zaschnięte usta, bo to słychać, słuchaj, więc jak Ci zasycha w ustach, to od razu Ci mówię, nie czekaj. Miej szklankę wody, miej butelkę i pij od razu.
No więc jeden prelegent mówi, a przepraszam, bo tak zaschło mi w ustach, zawsze mi zasycha w ustach, to muszę się napić. Nie przepraszaj, bo jeżeli przepraszasz, to zwracasz uwagę na to, że Tobie jest z tym niekomfortowo, że czujesz się niepewnie, że w jakiś sposób robisz coś, czego nie powinieneś robić, na co nie ma tu miejsca, w związku z tym to po co to robisz, skoro nie ma miejsca. Jak już przepraszasz, że to robisz, no to w zasadzie nie powinieneś tego robić.
Co oznacza słowo „przepraszam”?
Słowo przepraszam ma takie znaczenie. Skoro przepraszasz, to czemu to nadal robisz? To po co to robisz? Więc okej, ja rozumiem, że mówimy czasami przepraszam do kelnera, ale to jest jeszcze inna ciekawostka, nie będę się nad tym rozwijał teraz. Natomiast tu budujesz autorytet.
Autorytet i energia w wystąpieniu
Masz zbudować autorytet kogoś, kto zarządza, kogoś, kto wie, co mówi, kogoś, kto wie, w którą stronę zmierza, kogoś, kto jest tutaj całą swoją omnipotencją, całym swoim know-how i wie. I wtedy odbiorcy czują się bezpiecznie. No bo skoro wie i zarządza i prowadzi z męskiej energii, nie mylić z szowinizmem itd., męska energia jest o braniu, żeńska energia jest o opiekowaniu, o dawaniu, to w tym znaczeniu.
Więc z męskiej energii to wtedy czujemy się bezpiecznie. I też w wystąpieniach i prezentacjach jest miejsce na żeńską energię.
Kiedy zbudujemy sobie autorytet, to wtedy jest miejsce na żeńską energię, na to, żeby się zaopiekować, ale nie po to, żeby przepraszać. Przepraszać to może Steve Jobs czy Munch, wiecie, ktoś, kto ma super autorytet, super ego i wtedy pracuje się nad tym, żeby zmniejszyć trochę ten autorytet, żeby tak trochę zbliżyć się do publiczności, to wtedy jasne. Ale ty, jeśli nie masz takiego wizerunku itd., to nie, to nie przepraszaj.
Usprawiedliwianie się i tłumaczenie
Inny przykład, ojej, tak zadyszałam się z tej wczorajszej konferencji, zadyszałam się, bo tyle chcę powiedzieć, usprawiedliwianie się, tłumaczenie się. Kto się tłumaczy? Kto się usprawiedliwia? Winny. Ten, kto znowu czuje się jakoś nie okej z tym, że nie ma na to miejsca.
Więc mówiłem już w innym nagraniu, zasada pianisty, popełnisz błąd, graj dalej, bo z dużym prawdopodobieństwem ludzie nie zauważą, że popełniłeś, popełniłaś błąd. Więc jeszcze raz, żadnych przeprosin, chyba, że zrobisz z tego żart, wygłup, to jak najbardziej. Poczucie humoru zawsze mile widziane, w odpowiedniej dozie.
No i chyba, że chcesz zmniejszyć swój wizerunek, to wtedy jasne.
Mit „rozpocznij od przyznania się do stresu”
Czyli jeszcze raz, są takie mity rynkowe o tym, że w ogóle zacząć prezentację, jak się tak stresujesz, to możesz zacząć prezentację od tego, że dzień dobry Państwu, no, to mój pierwszy raz albo któryś i tak stresuję się i tak chciałem o tym Państwu powiedzieć, żebyście Państwo byli łaskawi wobec mnie, bo to mój pierwszy raz. Jak Ci to brzmi? Płacisz za konferencję albo poświęcasz swój czas, żeby przyjść, liczysz na jakiś wow efekt, a tu ktoś przychodzi i mówi Ci, że się stresuje i że od wczoraj nie może spać i przepraszam, mam problemy żołądkowe.
Co mnie to obchodzi, że masz problemy żołądkowe? Ja tu chcę, żeby było ciekawie. Chyba, że jeszcze raz zrobisz z tego paski szopkę i zrobisz to w formie stand-uperskiej, kabareciarskiej, jeśli jest na to miejsce, to spoko, ale nie z energii przepraszania, usprawiedliwiania się, proszenia o łaskę, o łaskawość itd. No nie, nie.
Empatia czy autorytet?
Oczywiście to może w ludziach uruchomić jakąś empatię, ale jeszcze raz pytam się Ciebie, czy Ty chcesz uruchamiać na swoim wystąpieniu empatię w ludziach? Empatię i współczucie? No raczej chyba nie. Chyba chcesz zbudować autorytet, wizerunek profesjonalizmu.
Zasada: rób i nie tłumacz się
Jak masz ochotę coś robić, to rób to. Jak nie pamiętasz treści i chcesz podejść do swojego notatnika, zeszytu, to podchodzisz, bierzesz, zaglądasz i jedziesz dalej.
Żadnego przepraszam, ojej, zapomniałem, wyleciało mi z głowy, muszę zajrzeć. Nie. Masz być osobą, która wie, co robi i jak robi to, co robi, to znaczy, że to ma sens.
Podjąłem taką decyzję, robię, nie tłumaczę się, nie usprawiedliwiam. To buduje w ludziach zaufanie i poczucie bezpieczeństwa.
Jeśli chcesz budować autorytet, pewność siebie i skuteczne angażować publiczność podczas prezentacji, sprawdź nasze szkolenie z wystąpień publicznych i skutecznych prezentacji
Pracujemy na rzeczywistych wystąpieniach uczestników, ćwiczymy zarządzanie stresem, komunikację i budowanie wpływu na odbiorców. Otrzymujesz praktyczny feedback oraz konkretne narzędzia, które możesz wykorzystać już podczas kolejnego wystąpienia.
Mniej teorii. Więcej praktyki. Większa skuteczność na scenie i w sali konferencyjnej.
Co mówią badania o pewności siebie i autorytecie?
Badania z zakresu psychologii społecznej i przywództwa pokazują, że sposób, w jaki prezentujemy siebie podczas wystąpień publicznych, silnie wpływa na to, jak odbierają nas inni. Osoby, które komunikują się pewnie, zdecydowanie i bez nadmiernego usprawiedliwiania swoich działań, są częściej postrzegane jako kompetentne, wiarygodne i zdolne do przewodzenia.
W badaniu Camerona Andersona i Gavina J. Kilduffa uczestnicy, którzy zachowywali się bardziej pewnie i asertywnie, byli oceniani przez grupę jako bardziej kompetentni i wpływowi, gdy ich rzeczywiste umiejętności nie różniły się znacząco od pozostałych osób. Naukowcy wskazali, że pewność siebie działa jak sygnał kompetencji i zwiększa postrzegany autorytet. (Journal of Personality and Social Psychology)
Nie oznacza to, że podczas prezentacji masz udawać kogoś, kim nie jesteś. Oznacza natomiast, że nie warto samodzielnie osłabiać swojego wizerunku poprzez niepotrzebne przeprosiny, tłumaczenie się czy publiczne podważanie własnych kompetencji. Gdy występujesz przed publicznością Twoim zadaniem jest prowadzić odbiorców przez prezentację - a nie przepraszać za to, że tam jesteś.
Najczęstsze błędy prelegentów
Rozpoczynanie wystąpienia od przeprosin za stres lub brak pewności siebie.
Tłumaczenie się z używania notatek albo konieczności sprawdzenia informacji.
Przepraszanie za naturalne reakcje podczas prezentacji, takie jak napicie się wody czy chwila oddechu.
Mylenie autentyczności z proszeniem publiczności o współczucie.
Publiczne podważanie własnych kompetencji i autorytetu.
Dla kogo ten artykuł NIE jest?
Dla osób, którym wystarcza wizerunek "niepewnego eksperta".
Dla tych, którzy wolą zdobywać współczucie niż budować autorytet.
Dla osób, które nie chcą świadomie rozwijać swoich umiejętności wystąpień publicznych.
Jeśli jednak zależy Ci na profesjonalnym wizerunku, pewności siebie i większym wpływie na publiczność ten materiał jest właśnie dla Ciebie.
Co warto wiedzieć?
1. Publiczność chce czuć, że prowadzisz.
Pewność siebie i autorytet budują poczucie bezpieczeństwa. Niepotrzebne przeprosiny je osłabiają.
2. Drobne błędy są normalne.
Większość potknięć zauważasz tylko Ty - publiczność zwykle nawet ich nie rejestruje.
3. Jedno słowo może osłabić cały przekaz.
Nieuzasadnione „przepraszam” często podkopuje profesjonalny wizerunek bardziej niż sam błąd.