Możesz mieć świetne animacje, dynamiczne slajdy i angażujące historie. A mimo to uczestnik wyjdzie z Twojej prezentacji i… nie będzie wiedział, o czym to właściwie było. Problem nie leży w efektach wizualnych, tylko w braku celu i struktury perswazyjnej. Jeśli nie wiesz, jaką decyzję chcesz wywołać, Twoja prezentacja stanie się pokazem multimedialnym, a nie narzędziem wpływu.
Efekciarstwo vs. efektywność
Efekciarstwo, super animacje, super slajdy, żarty, historie i uczestnik wychodzi z prezentacji i się zastanawia albo nie wychodzi.
Ale się zastanawia, o czym to było? A po miesiącu już w ogóle nic nie pamięta, poza tym, że fajne slajdy. Chcesz tak? No chyba nie. To czego ty chcesz? Po co ci to wystąpienie?
Kluczowe pytanie: po co Ci to wystąpienie?
Zadaj sobie te pytania.
Po co ci? Co ma być potem? Co ma być efektem twojego wystąpienia? Co ma się zmienić? Kto i co ma zrobić? Jakie działanie? Jaki ruch? Wtedy jest szansa, że mając odpowiedzi na te wszystkie pytania, zaprojektujesz przebieg, który będzie spójny z tym, co ty chcesz osiągnąć. Ale większość ludzi tak nie robi. Większość ludzi ma temat prezentacji i wsadza treść.
Wsadza w PowerPointa. Wsadza, wsadza. Robi z tego animacje, efekty.
Dużo czasu to wszystko zajmuje. Przejścia, slajdy. 80% czasu zabiera to i gada.
Gada, leje i podczas prezentacji już czuje, albo nawet przed, już czuje, że stresuje się. Już czuje, że to nie wnosi wartości, że się zastanawia, już jest wątpliwość, nakręca się spirala stresu. Bez sensu.
Dlaczego większość prezentacji nie przekonuje
Bo są projektowane od strony treści, a nie od strony decyzji odbiorcy.
Nie chodzi o to, żeby było dużo.
Nie chodzi o to, żeby było efektownie.
Nie chodzi o to, żeby było dynamicznie.
Chodzi o to, żeby:
odbiorca pomyślał to, co chcesz, żeby pomyślał,
poczuł to, co chcesz, żeby poczuł,
zrobił to, co chcesz, żeby zrobił.
Psychologia perswazji i struktura przyczynowo-skutkowa
Do projektowania efektywnej prezentacji istnieje konkretna struktura.
Jest do tego psychologia perswazji, którą trudno w 5 minut opisać. To jest proces, który przeprowadzam przez godzinę na szkoleniu. Żeby ludzie to dobrze zrozumieli, a potem jeszcze ćwiczymy to wiele godzin. Więc jakby sama teoria, to ci niewiele da.
Są do tego struktury. Ja mam do tego też autorskie narzędzia, które pozwalają ubrać w odpowiednią kolejność, w ciąg przyczynowo-skutkowy, twoją narrację, również w storytellingu i to ci daje niesamowite poczucie pewności.
Podczas szkolenia prezentujesz, robisz swoją prezentację zgodnie z tą strukturą, psychologią perswazji i potem odpytujemy uczestników, co im zostało w głowie, jaką mają decyzję, jako twój odbiorca, jaką mają decyzję, w co wierzą. Mówisz, jaką decyzję chciałeś spowodować i jakie przekonanie chciałeś spowodować. I zderzenie jednego z drugim, czyli tego, co ty chciałeś osiągnąć i tego, co ludziom zostało w głowach, pokazuje efektywność twojej prezentacji.
Więc masz żywy dowód na to, że to działa i tak to na szkoleniu wygląda. A jak nie wygląda do końca, czyli masz na dziesięć osób siedem przekonanych, to potem je odpytujemy. Czego zabrakło, co to spowodowało.
Ja też daję feedback. Pokazuję, którego elementu struktury perswazyjnej zabrakło i dlaczego w takim razie taki jest efekt, dlaczego nie wszyscy przekonani. Więc jakby tu się dużo wokół tego dzieje. a { text-decoration: none; color: #464feb; } tr th, tr td { border: 1px solid #e6e6e6; } tr th { background-color: #f5f5f5; }
Dobra prezentacja zmienia decyzje, nie tylko przyciąga uwagę
Jeżeli występujesz nawet raz na rok na konferencjach, to albo będziesz mieć z tego olbrzymią satysfakcję, sto osób bijących brawo, albo poczucie paniki, traumy. Nawet jeśli to jest rzadko, to to jest bardzo duże wydarzenie, bardzo duży poziom stresu i w efekcie albo bardzo duża nagroda, albo bardzo duża trauma może z tego powstać nawet. Zapraszam cię do pogłębiania tego, że w prezentacji, w przemowie, w wystąpieniu nie tylko efekty, a wręcz efekty są wtórne do tego, co ty chcesz osiągnąć.
Jeżeli przesadzisz, albo tylko będziesz mieć efekty, albo przesadzisz z efektami, to czasami może być efekt odwrotny. Czyli jakieś takie poczucie oszukania u odbiorcy, uczestnika, że OK, OK, fajnie było, OK, dałem się wciągnąć, OK, odpowiadałem na pytania, podnosiłem rękę, zgłosiłem się, wziąłem udział w czymś, ale o czym to było tak w ogóle? Dlaczego ktoś mój czas i moją energię zabierał? Więc podejdź poważnie, a rzadko to widzę, do projektowania efektywnej prezentacji.
To jest w ogóle podstawa, szczególnie w merytorycznych, biznesowych prezentacjach, również w storytellingu, tam też jest określona narracja, określony ciąg przyczynowo-skutkowy, bo Ty przecież chcesz, żeby ludzie wyszli i w coś wierzyli, coś czuli i coś zmienili w swoim życiu, nie?
Do zobaczenia.
👉 Sprawdź program szkolenia z wystąpień publicznych i skutecznych prezentacji
Najczęstsze błędy w prezentacjach biznesowych
Projektowanie slajdów zamiast projektowania efektu, jaki ma wywołać wystąpienie.
Poświęcanie więcej czas na animacje i wygląd prezentacji niż na strukturę przekazu.
Brak jasno określonego celu i decyzji, do której ma prowadzić prezentacja.
Przekazywanie dużej ilości informacji bez przemyślanej narracji i logiki argumentów.
Skupianie się na reakcji publiczności podczas wystąpienia zamiast na tym, co odbiorcy zapamiętają i zrobią po jego zakończeniu.
Dla kogo nie jest to podejście?
Dla osób, którym zależy wyłącznie na efektownych slajdach i atrakcyjnej formie.
Dla tych, którzy traktują wystąpienia publiczne jedynie jako prezentację informacji.
Dla osób, które nie potrzebują wpływać na decyzje, przekonania lub działania swoich odbiorców.
Jeżeli jednak chcesz, aby Twoje prezentacje biznesowe i wystąpienia publiczne prowadziły do konkretnych rezultatów, ta wiedza jest właśnie dla Ciebie.
Co warto zapamiętać?
1. Skuteczna prezentacja zaczyna się od celu.
Najpierw określ, co odbiorcy mają pomyśleć, poczuć lub zrobić. Dopiero później buduj treść i slajdy.
2. Forma ma wspierać przekaz.
Animacje, grafiki i storytelling są wartościowe tylko wtedy, gdy wzmacniają główny komunikat prezentacji.
3. Wystąpienia publiczne powinny prowadzić do działania.
Najlepsze prezentacje nie są tymi, które robią największe wrażenie. Są tymi, po których odbiorcy podejmują konkretne decyzje i pamiętają najważniejszy przekaz.