Możesz znać temat lepiej niż ktokolwiek na sali. Możesz mieć świetne wyniki, imponujące doświadczenie i wartościowe wnioski. A mimo to uczestnicy zaczną zerkać na telefon, odpisywać na maile albo po prostu wyjdą po kawę.
Dlaczego?
Bo skuteczne wystąpienia publiczne to nie tylko wiedza. To energia, sposób prowadzenia narracji, kontakt z publicznością i umiejętność utrzymania uwagi. Po latach obserwowania konferencji biznesowych zauważyłem, że większość prelegentów nie przegrywa przez brak merytoryki. Przegrywa przez błędy, których można łatwo uniknąć.
Poznaj 11 najczęstszych błędów prelegenta i sprawdź, jak znaleźć się w gronie tych mówców, których uczestnicy słuchają od pierwszej do ostatniej minuty.
Wstęp
Dzień dobry, drogi prelegencie, droga prelegentko. Rozumiem, że wybierasz się na konferencję albo jakiś panel dyskusyjny i chcesz świetnie wypaść. To dobrze się składa, bo ja właśnie wracam z konferencji.
Byłem na konferencji o AI w marketingu. Część popełniła błędy prelegentów, a część miała dobrą, fajną, wciągającą prezentację. Jak sądzisz, jakie były proporcje? Niestety 70% była słaba.
Słaba z błędami, trochę uogólniam, ale 30% była dobra. I zazwyczaj, w zależności od konferencji, tak to wygląda.
Jeśli ty chcesz być w tych 30% profesjonalnych, zaciekawiających, zostawiających coś w głowie prelegentów, nie tylko coś, ale naprawdę coś, co ty chcesz zostawić, jakieś przekonanie, jakąś wiarę, jakąś inspirację, jakąś decyzję, jakąś chęć do działania, to jesteś w dobrym miejscu.
Opowiem ci o tym, jakie błędy popełnili, opowiem o tym, co zrobić, żeby ich nie popełnić i opowiem o tym, jak profesjonalnie prezentować, występować. A czemu? Bo jestem trenerem wystąpień publicznych i szkolę z wystąpień publicznych, więc znam się na rzeczy.
To teraz trochę jaka struktura. Zakładam, że jak się przygotowujesz na konferencję, to naprawdę chcesz wypaść dobrze, nie przynieść wstydu swojej firmie, a nawet może wyjść z poczuciem dumy i sukcesu, bo takie prelekcje się zdarzały. I to nie tylko tym doświadczonym, ale też tym, którzy pierwszy raz w ogóle występowali, więc naprawdę da się przygotować dobrze do prelekcji i wystąpienia, jak się trochę w to swojego czasu i uwagi zainwestuje.
A skoro tu jesteś, to świetnie, to chcesz zainwestować. Dobra, do rzeczy. Mam tu listę błędów.
Błąd numer 1: Pośpiech w mówieniu
Pośpiech w mówieniu, błąd numer jeden. Zapindalanie. Nie da się nadążyć za tym. Nie byłem w stanie napisać hasła, jakie to narzędzie, o którym to narzędzie, o AI mówi ten prelegent. Nie byłem w stanie nawet wyjąć aparatu i zrobić zdjęcie slajdowi, tak szybko zmieniał slajdy.
Błąd numer 2: Natłok informacji
Natłok informacji. Zazwyczaj idzie w parze z tym poprzednim, ale niekoniecznie. Można szybko mówić, powtarzając się, lejąc wodę. A tutaj chodzi też o to, że są tacy, którzy bardzo dużo informacji, konkretów, szczegółów. Bez sensu, bo ludzie i tak tego wszystkiego nie zapamiętają. Im więcej detali i szczegółów, tym nikt nie bardziej obraz całości, główne przesłanie, sens, idea, korzyść, wartość. Więc nie idź w to.
Błąd numer 3: Przepraszanie
Przepraszanie. Jeden z prelegentów. Z fajnym głosem, fajną posturą, z naprawdę ciekawą prezentacją. Mówi w końcu, już słychać było trochę poślinie po ustach, że mu zasycha i mówi, przepraszam bardzo, bo mi zawsze zasycha w ustach i muszę się napić. No i podszedł i się napił.
Gdyby nie powiedział o tym, gdyby się wcześniej napił, to w ogóle by nie było żadnego problemu. Więc nie przepraszaj. Zasada pianisty. Popełnisz błąd, graj dalej. Inni tego nie zauważą. A przynajmniej nie w takim stopniu, jak zaczniesz o tym mówić, podkreślać i przepraszać. Wcale to napięcia nie rozładowuje. Raczej wzbudza w widowni takie politowanie. Zależy jeszcze, jak to się zrobi. Ale zamiast tego po prostu jedz, bierz. To jest twoja przestrzeń. Bierz szklankę wody, pij i się nie usprawiedliwiaj.
Błąd numer 4: Efektownie, ale nieefektywnie
Efektownie, ale nieefektywnie. Jedni prelegenci, para była taka, która zrobiła super slajdy na podstawie filmu. Zrobili je w AI. Tam swoje twarze powsadzali w te postacie z filmu, science fiction, jakiegoś tam fantasy filmu. No więc po prostu rewelacyjna prezentacja, w sensie slajdów. Metafora genialna przez całą tą narrację.
Tylko tak... Jak się zastanawiam, co ja z tej prezentacji wyniosłem, z tej prelekcji, to w zasadzie nic. Bo to, co powiedzieli, streściłbym w jednym zdaniu i w zasadzie to już w tytule było.
Więc błąd numer cztery, to nieumiejętne projektowanie, a najczęściej z doświadczenia, brak projektowania, nieprojektowania. Efektywnej prezentacji. No i teraz, co to znaczy efektywna prezentacja? Głęboki temat, więc tu naprawdę odsyłam.
Błąd numer 5: Drżenie
Drżenie. Drżenie zazwyczaj głosu. Czasami ręce, szyja, nogi drżą. W ogóle jakieś tam tańczenia itd., ale drżenie głosu najczęściej się zdarza. Dlaczego to jest błąd? No dlatego, że zwraca uwagę i jeżeli już komuś drży ten głos, to ja jako publika zaczynam sobie uświadamiać, że skupiam się na tym, że zaczynam współczuć, że robi to jakieś wrażenie we mnie o stresie, o tremie, o niepokoju, napięciu, braku profesjonalizmu prelegenta.
No i są na to techniki i narzędzia. Być może zauważysz sam albo już zauważyłaś, że to drżenie idzie w parze zazwyczaj z dwoma tendencjami. Albo z tendencją do zapindalania, albo z tendencją do takiego uspokajania się, gdzie widać, że to wcale nie jest spokój, tylko takie uspokajanie się. Więc jest na to sposób. Tu chodzi o to, żeby być dynamicznym. Więcej o tym w oddzielne nagrania. Dynamika. Ty masz ciągnąć swoją energią, pobudzać energię publiki, a nie wyciszać albo na swoim napięciu zajechać publikę.
Błąd numer 6: Brak reakcji ludzi
Brak reakcji ludzi. Niektórzy już wiedzą, że dobrze jest we wstępie zwłaszcza zrobić tak zwane haki uwagi, czyli jakieś pytanie, zadać jakiś żart. Nie do końca o to chodzi, ale powiedzmy, że jest to lepsze niż jechanie z klasycznym dzień dobry, nazywam się i agenda i temat i tak dalej i zasady.
No ale brak reakcji ludzi często wynika z tego, że jest nieumiejętnie zastosowany hak uwagi. W związku z tym ludzie nie mając zaufania, nie będąc wciągnięci, nie utożsamiając się z prelegentem, nie będą odpowiadali na jego pytania, nawet jeśli odpowiedzieliby tak, jak sobie prelegent zażyczył.
Błąd numer 7: Brak ruchu i gestykulacji
Ruch, a w zasadzie brak ruchu, brak gestykulacji, stanie w miejscu, a zwłaszcza stanie w kącie, żeby nie zasłaniać ekranu z prezentacją i ze slajdami, tak jakby one były najważniejsze.
Więc stanie w kącie, wiadomo, z czym nam się kojarzy stanie w kącie, brak ruchu, statyczność bardzo źle Ci robi, a Twój stres bardzo źle Ci robi. Więc jeszcze raz, trzeba być w ruchu, w dynamice, w gestykulacji.
Błąd numer 8: Slajdy automatyczne
Slajdy automatyczne. Automatyczne, jeden z prelegentów sobie tam porobił fajne jakieś tam, nagrał aplikację AI, że klika, coś się rozwija i tak dalej i o tym opowiadał. Tylko problem polegał na tym, że ileś razy mówił, ojoj, znowu za szybko poszedłem, ojoj to musimy poczekać, no dawaj, dawaj, dawaj. Nie? Do tej prezentacji.
No nieprofesjonalnie to wyglądało. Nie rób czegoś takiego. Od tego masz animację, od tego masz prezentera, ten klikacz, żebyś to Ty prowadziła, prowadził slajdy, a nie żeby one Ciebie.
Błąd numer 9: Brak przygotowania
Brak przygotowania. Jeden prelegent pokazywał działanie aplikacji AI, w którą coś się robiło, ona coś wysyłała, uruchamiała i tak dalej i mówi w pewnym momencie, no tylko w sumie to nie wiem, bo nie wiem czy mam połączenie internetowe, bo nie sprawdziłem. Ja sobie myślę, serio?
Błąd numer 10: Ego
Byli prelegenci, którzy byli bardzo doświadczeni, dojrzali, seniorzy, dyrektorzy ownerzy, właściciele firm, agencji i byli nowicjusze w prelekcjach i zgadnij, czy jest tendencja, że jeżeli ktoś wielokrotnie występował i jest biznesownerem i tak dalej szycha, to ma lepsze prezentacje? Niesamowite, tutaj akurat tendencja odwrotna w moim odczuciu.
Błąd numer 11: Panika i trauma sceniczna
Porażka dla Ciebie na scenie kończy się paniką na scenie i była taka prelegentka, która powiedziała oj oj przepraszam, bo się zadyszałam i rzeczywiście się zadyszała i głos jej zaczął drzeć i wtedy już traci się rozum, to już przestaje być ciąg przyczynowo-skutkowy, logiczna narracja.
Wiele ludzi zaczęło wychodzić.
Co możesz zrobić zamiast tego
Jeśli przed Tobą jest pierwsza prezentacja - działaj zawczasu.
Albo idziesz na szkolenie profesjonalne, zapraszam na szkolenie z wystąpień publicznych w 4GROW
Albo przetestuj, zrób sobie testowe wystąpienie przed kolegami i koleżankami. Dostaniesz od nich feedback.
Zadbaj o to, aby się dobrze przygotować, profesjonalnie przeszkolić, przetestować, przećwiczyć. Nie przed lustrem. Z publiką to jest zupełnie co innego.
Co mówią badania
To, co podczas wystąpień publicznych obserwujemy jako "przeładowanie informacjami", bardzo dobrze wyjaśnia Cognitive Load Theory (Teoria Obciążenia Poznawczego) opracowana przez Johna Swellera. Zgodnie z tą teorią pamięć robocza człowieka ma ograniczoną pojemność. Gdy odbiorca otrzymuje zbyt wiele informacji jednocześnie, jego zdolność do przetwarzania, zapamiętywania i rozumienia przekazu gwałtownie spada. W praktyce oznacza to, że nawet wartościowa treść może zostać utracona, jeśli jest podana w zbyt dużej ilości lub zbyt szybko. (Cognitive Load Theory)
Dodatkowo badania nad information overload (przeciążeniem informacyjnym) pokazują, że nadmiar bodźców i informacji prowadzi do większego zmęczenia poznawczego, trudności z koncentracją oraz spadku jakości podejmowanych decyzji. Im więcej musi przetworzyć odbiorca, tym większe ryzyko, że przestanie selekcjonować najważniejsze treści lub całkowicie straci uwagę. (Frontiers)
Bonus
Zapraszam na godzinny wideopodcast, na którym dostaniesz ode mnie techniki i narzędzia do zarządzania stresem, tremą sceniczną i wiedzę z badań naukowych o tym, jak działa stres i jak sobie z nim radzić.
Do zobaczenia.
Co warto wiedzieć
Dobra prezentacja ma prowadzić do działania.
Mniej treści, więcej prowadzenia publiczności.
Stres jest naturalny. Ucz się wykorzystywać go jako źródło energii i koncentracji.
Najczęstsze błędy
Zbyt szybkie tempo i brak pauz - publiczność nie nadąża za przekazem.
Przeładowanie prezentacji szczegółami - odbiorcy gubią główny przekaz.
Przepraszanie i usprawiedliwianie się na początku wystąpienia - osłabia autorytet mówcy.
Brak przygotowania technicznego - problemy ze sprzętem lub prezentacją odbierającą wiarygodność.
Czytanie slajdów zamiast prowadzenia prezentacji - uczestnicy tracą zainteresowanie.
Brak ćwiczeń z żywą publiką - prawdziwy stres wychodzi dopiero na scenie.
Dla kogo to NIE jest
Dla osób, które chcą po prostu „odbębnić prezentację”, zamiast świadomie pracować na tym, jak odbiorcy odbierają ich przekaz.
Dla tych, którzy uważają, że slajdy = prezentacja.
Dla osób, które nie są gotowe ćwiczyć, testować i wyciągać wniosków z własnych wystąpień.