Przymróż jedno oko: dodatkowe kilogramy z braku asertywności

Nadwaga i asertywność, trening rozpoczęty!

Dziś rano wyciągnęłam z pudła stare buty do biegania, wytarłam zalegającą na nich pokaźną warstwę kurzu i postanowiłam zadbać o swoją asertywność. Trening czas zacząć! Nie wiem, czy wiecie że brak asertywności często idzie w parze z nadmiarem kilogramów. Chcesz pobiegać, poćwiczyć - koleżanka wyskakuje z kawą i ciastkiem, może wróciłbyś do domu spacerem, ale znajomi wyciągają po pracy na piwo. I jak tu odmówić? Na problemy z wagą wymyślono już tysiące tabletek, na asertywność – trening. Nie ma zmiłuj, trzeba ćwiczyć! Jak nie kondycję fizyczną, to umiejętność dbania o własny komfort. Tylko co jest dla mnie bardziej komfortowe – pyszne ciacho przy plotkach czy wyciskanie ostatnich potów na siłowni (a potem zasłużone ciacho)? Eh, mieć ciastko i zjeść ciastko (będąc na diecie człowiek zaczyna obsesyjnie myśleć o jedzeniu, dlatego wybaczcie mi te gastronomiczne nawiązania)... W ramach działań motywacyjnych na tablicy korkowej znalazł się plan ćwiczeń na każdy dzień tygodnia oraz czerwone hasło na post-it: asertywność trening!”. Kierując się ideą małych kroków do wielkiego sukcesu, postanowiłam korzystać w firmie ze schodów, dwa przystanki dzielące mnie od metra pokonywać pieszo i odmawiać wszelkim grzesznym propozycjom. By nie zapomnieć o tych szczytnych zamiarach, do pracy zamiast szpilek założyłam adidasy (na szczęście większość osób postrzegało to jako modowy eklektyzm a nie moje szaleństwo). Jestem z siebie dumna! Na lunch zjadłam zrobioną w domu sałatkę, poprosiłam koleżankę, by na moich oczach nie jadła opływającego lukrem pączka i czułam się tak świetnie, jakbym od rana zrzuciła 5 kilogramów. Popołudniowy spadek glukozy sprawił, że bez problemu (a nawet nieadekwatnie ostro) odmówiłam koledze pomocy przy rutynowej i przez wszystkich nielubianej pracy. Poczucie mocy we mnie rosło – zadanie "asertywność trening" wykonane! Jednak, jak to mówią, lepiej nie chwalić dnia przed zachodem słońca… Po 16 Maciek złapał mnie na korytarzu:
- Aśka, po pracy wszyscy idziemy na piwo, szykuj się!
Z chłopakami zawsze była dobra zabawa, a mnie kusiło, by uczcić dzień, w którym wytrwałam w postanowieniu…
- Hmm, ok., ale spotkamy się na miejscu. Do baru pobiegnę! – powiedziałam wskazując zdziwionemu Maćkowi sportowe buty. To był mój kompromis – asertywność i trening w jednym.

Asia Zadbam o Siebie Jutro

 

Przyciski społeczne

- podziel się z przyjaciółmi i rodziną:
... [czytaj dalej]

AKTUALNOŚCI

Charyzmatycznym nie trzeba "być", wystarczy takim "bywać"...

 

Mateusz Dąbrowski: Niech inni zobaczą Twoją siłę!
Starając się zrobić na innych wrażenie, często osiągamy odwrotny efekt... Dowiedz się, co działa na ludzi, jak magnes!

... [czytaj dalej]
© copyright 4GROW 2010-2014
Oferta  Kontakt  O firmie  Zespół  Opinie  |  Tel. +48 505 574 723 | Adres: ul. Panieńska 9 lok. 16, 03-704 Warszawa
design: LUK | powered by YASNE | development: Mateusz Dąbrowski