Przymróż jedno oko: Asia Zadbam o Siebie Jutro

Trening asertywności w open space… w wydaniu Asi

Kolejny raz zaciskam zęby, gdy śmiech Ewki wypełnia całe pomieszczenie przeraźliwym dźwiękiem – na chwilę dosłownie zamierają szare komórki. „Tej to na pewno nie potrzebny trening asertywności” - myślę i w tej samej chwili sprawny unik uratował mój nowy żakiet przed kawą, którą Ewka radośnie niesie do swego biurka nie przerywając przy tym angażującej wszystkich rozmowy i oczywiście nie zwracając na nikogo uwagi. Rozumiem, że open space ma swoje prawa, jednak nie zawsze mam ochotę słuchać, co Ewa zje na kolację lub jakim płynem będzie odrobaczać swojego psiaka (mimo mojej miłości do zwierząt)…Nie, nie prawda - nigdy nie mam ochoty tego słuchać! Nie mogę skupić się na własnej pracy, dostaję migreny, ale nie potrafię nic jej powiedzieć…Po cichu liczę na to, że ktoś inny przyjdzie mi na ratunek i zwróci jej uwagę. Zastanawiam się, czy może powinnam pójść na jakiś trening asertywności
- „Hej, możesz podać mi to ciastko, jeśli go nie jesz?” – z zadumy wyrwał mnie piskliwy głos Ewki, która najwyraźniej potrzebowała uzupełnić poziom glukozy. Automatycznie podałam jej ciastko, obdarzając ją przy tym kurtuazyjnym uśmiechem.
„A niech jej w boczki pójdzie…Kurcze, skąd się biorą tacy ludzie?! Przecież sama powinna się domyśleć, że swoim zachowaniem przeszkadza innym…
Tutaj żaden trening asertywności nie pomoże, takim trzeba się po prostu urodzić, ehh...” Jak to? Skoro albo jest się taką osobą jak Ewka, albo taką jak ja, to za co te wszystkie firmy szkoleniowe zgarniają kasę? Przecież i tak nie da się zmienić czyjejś osobowości… Ewa aktualnie roztrząsała temat prezentu weselnego dla kuzyna (zastawa stołowa vs huśtawka ogrodowa), co rozpraszało mnie na tyle skutecznie, że i tak byłam w stanie wyłącznie surfować po Internecie. Postanowiłam sprawdzić, o co chodzi z tą modą na rozwijanie asertywności. To jakaś plaga – już chyba każda firma w Polsce może zorganizować trening asertywności! Nie szukałam ofert – to nie dla mnie, byłam tylko ciekawa, czy to działa…Jedna informacja się powtarzała – „asertywność to nie cecha a sposób zachowania”. Pewnie to tylko chwyt marketingowy, w końcu to by znaczyło, że ja też mogę się asertywności nauczyć…haha, już to widzę, jakbym wtedy Ewce odpowiedziała, ale nie będę…A to co? Czyżby zachowanie Ewki miało więcej wspólnego z arogancją niż asertywnością?  
Uff, skończyła gadać! – wracam do pracy, zanim zacznie kolejną konferencję, a trening asertywności może zaczekać do jutra!    

Asia Zadbam o Siebie Jutro

 

Podziel się z przyjaciółmi przez:

AKTUALNOŚCI

Charyzmatycznym nie trzeba "być", wystarczy takim "bywać"...

 

Mateusz Dąbrowski: Niech inni zobaczą Twoją siłę!
Starając się zrobić na innych wrażenie, często osiągamy odwrotny efekt... Dowiedz się, co działa na ludzi, jak magnes!

... [czytaj dalej]
© copyright 4GROW 2010-2014
Oferta  Kontakt  O firmie  Zespół  Opinie  |  Tel. +48 505 574 723 | Adres: ul. Panieńska 9 lok. 16, 03-704 Warszawa
design: LUK | powered by YASNE | development: Mateusz Dąbrowski