Opinia Coaching. Joanna Gałecka.

Coaching

Coach prowadzący: Mateusz Dąbrowski
Podejmowanie decyzji nie należy do moich najmocniejszych stron, także postanowienie o zapisaniu się na coaching zajęło mi trochę czasu. Sam proces był jednak dziecinnie prosty: jeden telefon i już byliśmy umówieni z Mateuszem na pierwsze spotkanie. Wydawało mi się, że wiem, na czym polega coaching: opowiem o tym, co mnie trapi/nie wychodzi, a coach podsunie rozwiązanie. I już! W końcu za to mu płacę. No prawie. Właściwie to wcale nie. Bo brudną robotę trzeba odwalić samemu: trzeba przyjrzeć się sobie, swoim wieloletnim przyzwyczajeniom czy głęboko zakorzenionym przekonaniom i zacząć działać tak, by je zmienić. Zmierzenie się z samą sobą było dla mnie bardzo trudne i często frustrujące. A Mateusz, z anielską cierpliwością i wnikliwością, słuchał, obserwował, analizował i proponował nowe sposoby spojrzenia na sytuację, wychwytywał niespójności, mobilizował do odpowiadania sobie na pytania, których nigdy bym sobie nie zadała. Bez takiej osoby jak on, ugrzęzłabym w miejscu już na starcie. Nigdy nie czułam, że mnie ocenia, traci cierpliwość, irytuje się (a miał ku temu kilka okazji).
Zdecydowanie warto było się pomęczyć: po pierwsze na chwilę się zatrzymać i określić to, co jest dla mnie rzeczywiście ważne; po drugie wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć działać, aby to jak żyję i co robię odzwierciedlało to, jak chciałabym żyć; po trzecie, odczuwać radość i satysfakcję, gdy widzę efekty tej pracy. Z Mateuszem widziałam się około 8 razy w ciągu 8 miesięcy i po kilku spotkaniach udało mi się uskutecznić coś, co przez wiele lat powodowało u mnie całkowity paraliż decyzyjny. A w ciągu kolejnego pół roku znalazłam nową pracę, zgodną z celami i wartościami, które określiłam podczas coachingu. Za kilka dni po raz pierwszy lecę do Afryki, która marzyła mi się od lat.
Nie oznacza to, że po skończeniu coachingu wszystko nagle układa się jak w bajce, rozwiązane z pomocą coacha problemy zniknęły, a cele coachingowe spełniają się same. Czasem wracają stare trudności, czasem pojawiają się nowe. Ale teraz jestem lepiej na nie przygotowana, wiem jakie pułapki sama na siebie zastawiam, w jakie koleiny myślowe wpadam i łatwiej jest mi sobie z nimi radzić. A i z podejmowaniem decyzji idzie mi coraz lepiej.  Serdecznie dzięki, Mateusz!
Joanna Gałecka

Podziel się z przyjaciółmi przez:

AKTUALNOŚCI

Charyzmatycznym nie trzeba "być", wystarczy takim "bywać"...

 

Mateusz Dąbrowski: Niech inni zobaczą Twoją siłę!
Starając się zrobić na innych wrażenie, często osiągamy odwrotny efekt... Dowiedz się, co działa na ludzi, jak magnes!

... [czytaj dalej]
© copyright 4GROW 2010-2014
Oferta  Kontakt  O firmie  Zespół  Opinie  |  Tel. +48 505 574 723 | Adres: ul. Panieńska 9 lok. 16, 03-704 Warszawa
design: LUK | powered by YASNE | development: Mateusz Dąbrowski